Muzyka towarzyszy nam niemal wszędzie – w słuchawkach, na siłowni, podczas zajęć fitness, na koncertach. Dla większości z nas brzmi to niewinnie. Tymczasem ekspozycja na zbyt głośne dźwięki to jeden z głównych – i całkowicie możliwych do uniknięcia – czynników prowadzących do trwałego uszkodzenia słuchu. Problem narasta szczególnie wśród młodych ludzi, a skala zagrożenia jest znacznie większa, niż powszechnie się sądzi.

Normy WHO – ile hałasu jest za dużo?

Zgodnie z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia przebywanie w hałasie powyżej 85 dB przez 8 godzin oraz w hałasie powyżej 100 dB już przez zaledwie 15 minut jest uważane za niebezpieczne dla słuchu. WHO rekomenduje, aby okresy narażenia na nadmierny hałas były jak najkrótsze. Warto dodać, że w Polsce praca przy natężeniu dźwięku przekraczającym 80 dB w pełnym wymiarze czasu wymaga stosowania ochronników słuchu. W wielu codziennych sytuacjach te poziomy są jednak regularnie przekraczane – często bez świadomości zagrożenia.

Kluby fitness – głośniej niż na budowie

Muzyka na zajęciach fitness pełni ważną rolę motywacyjną – ale często osiąga poziomy niebezpieczne dla słuchu. Popularne zajęcia takie jak spinning, Zumba czy Body Pump niemal zawsze prowadzone są przy intensywnej oprawie muzycznej.

Nowojorska stacja telewizyjna PIX11 przeprowadziła śledztwo reporterskie, wysyłając swoich dziennikarzy do czterech klubów fitness w USA z ukrytymi miernikami poziomu dźwięku. Wyniki były alarmujące – we wszystkich czterech klubach poziom natężenia dźwięku przekraczał 100 dB, a w trakcie zajęć dochodził nawet do 115 dB. Spośród wszystkich form aktywności fitness to właśnie spinning okazał się najbardziej niebezpieczny pod względem ekspozycji na hałas.

Wyniki te potwierdziły wcześniejsze badania z George Mason University w Virginii, które również wykazały, że podczas zajęć spinningowych w wielu klubach poziom dźwięku osiąga 100–110 dB. Dla porównania – praca z urządzeniami pneumatycznymi na budowie to zazwyczaj około 90–100 dB.

Kto jest najbardziej narażony?

Choć jednorazowe uczestnictwo w zajęciach fitness nie spowoduje trwałej utraty słuchu, to długa i powtarzająca się ekspozycja na poziomy powyżej 90 dB prowadzi do nieodwracalnego zniszczenia komórek rzęsatych w narządzie Cortiego w uchu wewnętrznym. Te wyspecjalizowane komórki, odpowiedzialne za przetwarzanie dźwięków, nie regenerują się – raz utracone, nie wracają.

Paradoksalnie najbardziej narażeni są nie uczestnicy zajęć, ale instruktorzy fitness – spędzają oni bowiem większość swojego dnia pracy w środowisku o podwyższonym natężeniu dźwięku. W środowisku instruktorów funkcjonuje nawet nieoficjalne powiedzenie: „Ogłuchniesz zanim będziesz miał 35 lat.”

Słuchawki i smartfony – miliardy narażonych młodych ludzi

Równie poważnym, choć mniej widocznym zagrożeniem jest powszechne słuchanie głośnej muzyki przez słuchawki. Według WHO ponad miliard nastolatków i młodych ludzi na świecie jest narażonych na ryzyko uszkodzenia słuchu właśnie z powodu korzystania z przenośnych odtwarzaczy i smartfonów przy zbyt wysokim poziomie głośności.

Badanie przeprowadzone w Brazylii na grupie 131 młodych ludzi w wieku 15–18 lat wykazało, że ponad 79% z nich słucha muzyki na urządzeniach przenośnych, a ponad 62% robi to często. Wyniki badania audiologicznego tej grupy były niepokojące:

  • ponad 60% badanych wykazywało problemy z koncentracją, a komunikowanie się z nimi wymagało wielokrotnego powtarzania,
  • 44% ankietowanych przyznało, że często potrzebuje zwiększyć głośność telewizora,
  • jedna piąta badanych skarżyła się na szumy uszne.

Co interesujące, aż 81% badanych deklarowało, że według nich należy zmniejszyć poziom hałasu w otoczeniu – a mimo to sami nadal słuchali muzyki zbyt głośno. Świadomość zagrożenia nie przekłada się automatycznie na zmianę zachowania.

Jak chronić swój słuch?

Uszkodzenie słuchu spowodowane hałasem jest nieodwracalne – ale całkowicie możliwe do uniknięcia. Kilka praktycznych zasad, które warto wdrożyć na co dzień:

  • Ogranicz głośność słuchawek do maksymalnie 60% możliwości urządzenia i rób przerwy co godzinę.
  • Wybieraj słuchawki nagłowne zamiast dokanałowych – mniej koncentrują dźwięk bezpośrednio przy błonie bębenkowej.
  • Na zajęciach fitness poproś instruktora o obniżenie głośności muzyki – masz do tego prawo, a Twój słuch będzie Ci wdzięczny.
  • Stosuj ochronniki słuchu podczas koncertów, w głośnych miejscach pracy i przy używaniu głośnych narzędzi. W Strefie Słuchu można zamówić indywidualnie wykonane ochronniki słuchu dopasowane do kształtu ucha.
  • Regularnie badaj słuch – wczesne wykrycie ubytku pozwala podjąć działania, zanim problem stanie się poważny.

Kiedy udać się na badanie słuchu?

Jeśli po głośnym koncercie, po zajęciach fitness lub po długim słuchaniu muzyki przez słuchawki zauważasz dzwonienie w uszach, uczucie „watki” w uszach lub chwilowe pogorszenie słyszenia – potraktuj to jako sygnał ostrzegawczy. Tego rodzaju objawy mogą świadczyć o chwilowym zmęczeniu narządu słuchu, ale przy regularnej ekspozycji mogą prowadzić do trwałych zmian.

Warto wtedy umówić się na badanie słuchu – w Strefie Słuchu wykonujemy pełną diagnostykę audiologiczną bez skierowania. Masz pytania? Zajrzyj do naszego FAQ lub skontaktuj się z naszymi specjalistami.