Pandemia COVID-19 odsłoniła wiele nieznanych dotąd twarzy koronawirusa. Poza powszechnie kojarzonymi objawami – gorączką, suchym kaszlem, zmęczeniem, utratą węchu i smaku – choroba może wywoływać powikłania dotykające układu nerwowego, a nawet narządu słuchu. Problemy ze słuchem są dziś uznawane za jeden z klinicznych objawów zakażenia SARS-CoV-2 i nie można ich ignorować w diagnostyce ani w obserwacji stanu zdrowia ozdrowieńców.
COVID-19 a układ nerwowy – szerszy kontekst
Wirus SARS-CoV-2 atakuje przede wszystkim układ oddechowy, ale badania od początku wskazywały na jego wpływ na układ nerwowy – czego pierwszym sygnałem była właśnie utrata węchu i smaku. Kolejnym dowodem są powikłania neurologiczne u ozdrowieńców: tzw. mgła covidowa, czyli ogólne poczucie dezorientacji, ospałe myślenie, problemy z koncentracją i pamięcią, brak motywacji i spadek nastroju. Co istotne, mgła covidowa może pojawić się nawet kilka miesięcy po całkowitym wyzdrowieniu – co sugeruje, że inne powikłania, w tym te dotyczące słuchu, również mogą ujawnić się z opóźnieniem. Ozdrowieńcy powinni więc uważnie obserwować stan swojego zdrowia jeszcze długo po ustąpieniu ostrej choroby.
Pierwsze przypadki kliniczne – co wykazały badania?
Już w 2020 roku opisano pierwszy przypadek niedosłuchu czuciowo-nerwowego po przebytym COVID-19 w Wielkiej Brytanii. 45-letni pacjent z astmą zgłosił charakterystyczne dzwonienie w uchu tydzień po wyjściu ze szpitala. Naukowcy z University College of London wykluczyli wszelkie inne przyczyny ubytku słuchu. Badania wykazały niedosłuch odbiorczy w lewym uchu, wywołany stanem zapalnym lub uszkodzeniem ucha wewnętrznego bądź nerwu słuchowego. Wdrożono leczenie sterydami, które przyniosło dobre efekty i pacjent wkrótce odzyskał słuch.
W tym samym roku opisano też przypadek mężczyzny z pozytywnym wynikiem testu na COVID-19, u którego pojawiło się nagłe pogorszenie słuchu w lewym uchu, poprzedzone narastającymi szumami usznymi. Leczenie sterydowe przyniosło poprawę progu słyszenia.
Kolejne badania potwierdziły skalę zjawiska: spośród 121 pacjentów hospitalizowanych z powodu COVID-19 aż 16 zgłaszało problemy ze słuchem dwa miesiące po wypisaniu ze szpitala. Od momentu wybuchu pandemii ukazało się wiele podobnych publikacji naukowych – stanowią one dowód na to, że choroba może powodować zarówno niedosłuch o nagłym początku, jak i szumy uszne.
Jak COVID-19 uszkadza słuch? Możliwe mechanizmy
Badacze wskazują na kilka możliwych mechanizmów, przez które SARS-CoV-2 może wpływać na narząd słuchu:
- Bezpośrednie wnikanie wirusa do komórek ucha wewnętrznego i powodowanie ich obumierania.
- Burza cytokinowa – organizm w odpowiedzi na infekcję uwalnia zapalne substancje chemiczne zwane cytokinami, które mogą być toksyczne dla struktur ucha wewnętrznego. To wyjaśnia, dlaczego leczenie sterydami – zmniejszającymi stan zapalny i produkcję cytokin – przynosi poprawę.
- Niedotlenienie – wirus atakuje dolne drogi oddechowe, co prowadzi do ogólnoustrojowego niedotlenienia, negatywnie wpływającego również na delikatne struktury ucha wewnętrznego.
- Leki stosowane w leczeniu COVID-19 – wczesne terapie uwzględniały leki antymalaryczne, które mają udokumentowane skutki uboczne w obszarze słyszenia. Dlatego ważne jest dokładne ustalenie przyczyny zaburzeń, nie tylko zakażenie samo w sobie.
Indyjscy naukowcy potwierdzili ponadto, że wariant Delta negatywnie wpływał na struktury ucha wewnętrznego. Nagła głuchota pocovidowa pojawiała się najczęściej u mężczyzn w wieku około 50 lat.
Szczególna uwaga: dzieci i ozdrowieńcy
Powikłania dotyczące narządu słuchu mogą dotyczyć nie tylko dorosłych. Analiza przypadków wskazuje, że problemy z uchem środkowym szczególnie dotykają dzieci – ze względu na bardziej otwartą budowę trąbki słuchowej, która ułatwia wirusowi dotarcie do struktur ucha środkowego.
Ozdrowieńcy powinni pamiętać, że dodatkowe badania słuchu warto przeprowadzić nawet kilka miesięcy po ustąpieniu wszystkich objawów COVID-19. Niektóre powikłania – podobnie jak mgła covidowa – mogą ujawniać się z opóźnieniem.
Co zrobić, jeśli po COVID-19 zauważasz problemy ze słuchem?
Jeśli po przebytym zakażeniu SARS-CoV-2 zauważasz pogorszenie słuchu, szumy uszne, dzwonienie w uszach lub uczucie ich zatkania – nie bagatelizuj tych objawów. Konieczna jest konsultacja z laryngologiem oraz wykonanie badań słuchu, które pomogą ustalić przyczynę i ciężkość problemu. Im szybciej zostanie podjęte leczenie, tym większe szanse na pełny powrót do zdrowia.
W Strefie Słuchu wykonujemy pełną diagnostykę audiologiczną bez konieczności skierowania. Zapraszamy do jednego z naszych gabinetów w Warszawie lub – jeśli nie możesz do nas dotrzeć – skorzystaj z wizyty domowej. Masz pytania? Sprawdź nasze FAQ.



